Radny Rady Miejskiej w Kętrzynie Krzysztof Bućko domaga się wyjaśnienia rozliczeń dotacji dla przedszkoli niepublicznych za lata 2009–2016 oraz ich skutków dla miejskiego budżetu. Podczas sesji 29 października 2026 roku zaapelował również o przeanalizowanie możliwości rozliczeń z rodzicami, którzy w tamtym okresie ponosili opłaty za pobyt dzieci w placówkach. Zapowiedział także skierowanie zawiadomienia do prokuratury.
Apel o rozliczenia z rodzicami
Krzysztof Bućko zwrócił uwagę na sytuację rodzin, które w latach objętych sporem płaciły za pobyt dzieci w przedszkolach niepublicznych. W przedstawionym apelu postawił pytanie, czy późniejsze wyrównanie dotacji może uzasadniać dodatkowe rozliczenia z rodzicami,
w tym zwrot części poniesionych przez nich opłat.
– W mojej ocenie osoby prowadzące przedszkola, które otrzymały zasądzone wyrównanie dotacji, powinny rozważyć zwrot części opłat rodzicom dzieci uczęszczających wówczas do tych placówek. Gdybym sam prowadził takie przedszkole, dążyłbym do tego, aby odpowiednią część otrzymanego wyrównania przeznaczyć na rozliczenia z tymi rodzinami. Uważam to za uczciwe rozwiązanie. Jest to mój apel, a nie stwierdzenie, że każdemu rodzicowi przysługuje prawne roszczenie o zwrot pieniędzy – zaznacza Krzysztof Bućko w komentarzu dla redakcji.
Radny zwrócił się do osób prowadzących placówki o sprawdzenie, czy wysokość pobieranych opłat była powiązana z otrzymywanym finansowaniem publicznym oraz czy zawarte umowy przewidywały możliwość późniejszej korekty należności. Oczekuje również przekazania zainteresowanym rodzicom jasnych informacji dotyczących zasad rozliczeń.
Apel dotyczy przeanalizowania możliwości zwrotu części opłat. Samo zasądzenie wyrównania dotacji nie oznacza automatycznie powstania obowiązku zwrotu pieniędzy rodzicom — ocena zależy m.in. od treści umów i zasad ustalania opłat.
Około 29 mln zł zgłaszanych roszczeń
Łączna wartość roszczeń pięciu placówek wraz z odsetkami wynosiła około 29 mln zł. Kwota ta obejmowała zgłaszane żądania — nie oznaczała, że całość została prawomocnie zasądzona.
Bućko domaga się szczegółowego zestawienia, które pokaże, ile miasto już zapłaciło, jakie kwoty wynikają z prawomocnych wyroków, a jakie pozostają przedmiotem sporów. Oczekuje przedstawienia pełnego wykazu postępowań dotyczących dotacji za lata 2009–2016, wydanych orzeczeń oraz informacji o ich prawomocności.
Konkretne kwoty, dokumenty i odpowiedzi
Radny żąda osobnego wskazania należności głównych, odsetek oraz kosztów postępowań. Chce ustalenia, jakie decyzje wpłynęły na wysokość tych wydatków i czy podejmowano działania pozwalające ograniczyć dodatkowe obciążenia miasta.
– Oczekuję konkretnych kwot, dokumentów i odpowiedzi. Ile wynosi samo wyrównanie dotacji, a ile dopłacamy w odsetkach i kosztach postępowań? Czy można było ograniczyć te dodatkowe wydatki? Kiedy pojawiły się sygnały o problemie i jak na nie reagowano? Samo przedstawienie mieszkańcom końcowej kwoty do zapłaty nie wystarczy. Trzeba wyjaśnić, jak do niej doszło i kto odpowiadał za poszczególne decyzje. Nie przesądzam wyniku tej oceny, ale domagam się jej przeprowadzenia – podkreśla Krzysztof Bućko w komentarzu dla redakcji.
Radny chce również wyjaśnienia, według jakich zasad obliczano dotacje w poszczególnych latach i jaki był zakres obowiązków osób uczestniczących w przygotowywaniu oraz zatwierdzaniu rozliczeń. Pyta o zgłaszane zastrzeżenia i sposób reagowania na nie.
Skutki dawnych rozliczeń w dzisiejszym budżecie
Z finansowymi skutkami sporów dotyczących rozliczeń z lat 2009–2016 musi dziś mierzyć się burmistrz Karol Lizurej wraz z obecną Radą Miejską w Kętrzynie. Sprawy dotyczą okresu urzędowania wcześniejszych władz miasta, ale wynikające z nich zobowiązania trzeba uwzględniać przy podejmowaniu dzisiejszych decyzji budżetowych.
Konieczność zabezpieczenia pieniędzy na zasądzone wypłaty, zależnie od ich wysokości i terminów, może ograniczać możliwości finansowania innych potrzeb mieszkańców. Chodzi m.in. o remonty ulic i chodników, modernizację oświetlenia, utrzymanie placów zabaw i terenów zielonych, a także sport, kulturę oraz organizację miejskich wydarzeń.
Dlatego radny domaga się nie tylko podania łącznej kwoty zobowiązań, lecz także wyjaśnienia przyczyn powstania odsetek i kosztów postępowań. Ich szczegółowe rozliczenie pozwoli ocenić, czy interes finansowy miasta był odpowiednio chroniony. Wpływ wypłat na konkretne inwestycje i zadania powinien wynikać z danych budżetowych.
Postulat kontroli Komisji Rewizyjnej
Krzysztof Bućko wskazał na potrzebę zbadania sprawy przez Komisję Rewizyjną Rady Miejskiej w Kętrzynie. Proponowana analiza miałaby objąć zarówno naliczanie dotacji w latach 2009–2016, jak i późniejsze działania związane z roszczeniami placówek, postępowaniami sądowymi oraz ochroną interesów finansowych miasta.
Radny oczekuje również wyjaśnienia, czy gmina analizowała możliwość dochodzenia ewentualnych roszczeń odszkodowawczych. Domaga się ustalenia przebiegu podejmowania decyzji i ich konsekwencji na podstawie dokumentów. Dopiero takie ustalenia mogą stanowić podstawę oceny odpowiedzialności poszczególnych osób.
Zapowiedź zawiadomienia prokuratury
Podczas sesji Bućko zapowiedział skierowanie zawiadomienia do właściwej prokuratury w celu zbadania okoliczności naliczania i wypłacania dotacji.
– Zamierzam skierować zawiadomienie do prokuratury, aby właściwy organ ocenił przedstawione okoliczności i dokumenty. Nie przesądzam o popełnieniu przestępstwa ani o niczyjej winie. Oczekuję rzetelnego zbadania sprawy. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, z czego wynikają zobowiązania miasta i czy można było ograniczyć dodatkowe koszty – wyjaśnia Krzysztof Bućko w komentarzu dla redakcji.
Bućko oczekuje odpowiedzi zarówno od władz miasta w sprawie dokumentów i kosztów, jak i od osób prowadzących przedszkola w sprawie możliwości rozliczeń z rodzicami. Jego postulaty dotyczą przejrzystości miejskich finansów oraz uwzględnienia sytuacji rodzin, które przed laty ponosiły opłaty za pobyt dzieci w placówkach.
red. zketrzyna.pl

